GALERIA DWA PLANY

URSZULA TARASIEWICZ – NOWE LEGENDY MIEJSKIE

Wystawa potrwa do 13 października.

Nowe Legendy Miejskie

W każdym dużym mieście jakaś dzielnica owiana jest złą sławą. Zazwyczaj nie bezpodstawnie. W naszej części Europy przyczyny tego stanu sięgają często czasów powojennych. Wynikają ze „strategii” komunistycznego reżimu. W Warszawie taką dzielnicą jest Praga. W zasadzie obie Pragi – i ta Północna, i Południowa. Ale na Północy pewne rzeczy widać wyraźniej. Pragę od Warszawy oddziela rzeka. Wydaje się, że poprzednie zdanie to niezręczność: przecież Praga to też Warszawa. Niezupełnie jednak. Warszawiacy o Pradze myślą odrębnie. Większość nigdy tu nie bywała. Stare, od lat nie remontowane kamienice nie zachęcają do wizyt. Mieszkańcy Pragi też nie skłaniają do bliższych kontaktów./p>

W czasie wojny Praga nie została zniszczona. Zawsze była dzielnicą uboższą, niemniej zachował się tu przedwojenny czyli „burżuazyjny” układ ulic i domów. Nie była rejonem tak ważnym, jak centrum Warszawy, gdzie cudem ocalone z wojennej pożogi kamienice wyburzano lub przynajmniej pozbawiano wszelkich dekoracji, ponieważ nie pasowały do wizji przestronnego miasta, przeznaczonego dla „nowego, socjalistycznego człowieka”. Na Pradze przymusowo zakwaterowano biedotę i tak zwany „element”. Zakładano, że dokonają oni pełnej degradacji dzielnicy. Plan się powiódł.

Praga nadal jest najbiedniejszą dzielnicą Warszawy, ale dekadę temu jej potencjał odkryli artyści. Zaczęły powstawać pracownie, kawiarnie, galerie, sklepy z designem i ciuchami niezależnych projektantów. Na klimat starych kamienic nałożyła się dynamika młodych, aktywnych ludzi. Dzięki nim także praska bieda została dostrzeżona i nazwana. Powstało kilka fundacji, które zajmują się tutejszymi problemami. Ich aktywność przede wszystkim kierowana jest do dzieci. Słuszne, bo starsze pokolenie nie jest już podatne na zmiany, a za to nieufne. Z dziećmi pracować jest łatwiej, choć i one działania społeczników przyjmują z dużą rezerwą. W Warszawie absurdalnie wysokie są ceny mieszkań, na Pradze jest trochę taniej – to sprawdza nowych mieszkańców. Obecnie zachodzi tu też „wielka – szybka zmiana” w wyniku inwestycji na Euro 2012. Powstaje metro, remontuje się dworce, naprawia chodniki i wiaty przystankowe, inwestuje w nowe placówki kultury. Można pomyśleć, że zmienia to sytuację. Może za jakiś czas… Kiedy powstawały Nowe Legendy Miejskie, a Ula Tarasiewicz robiła bajkowe zdjęcia praskim dzieciom, beznadzieja tej dzielnicy była od lat niezmienna i wszechwładna.

Nowe Legendy Miejskie są inicjatywą Fundacji Moma Film. To cały cykl działań, w ramach których, dzieci z najuboższych praskich rodzin brały udział w warsztatach kreatywnych. Najpierw w zajęciach literackich, na których wymyślały fikcyjne historie, dotyczące ich miejsca zamieszkania. Kolejno opowieści stały się scenariuszami filmów, nakręconych z udziałem dzieci, które wcieliły się w role aktorów, ale też współtworzyły reżyserię czy zadania operatorskie. W ten sposób powstały relacje o przygodach dentystów z ul. Ząbkowskiej czy fryzjera z Targówka. Taką opowieścią jest też historia dziewczynki nazywanej Papugą, która ratuje dziecko z płonącej kamienicy. Ta narracja stanowi kanwę niniejszego albumu.

Ula Tarasiewicz oficjalnie w projekcie Nowych Legend Miejskich pracowała jako asystentka podglądu filmowego oraz fotosista. Nieoficjalnie warsztaty wciągnęły ją maksymalnie. Była kierowcą, dbała o catering i rozwiązywanie dziecięcych problemów. Zafascynowana obserwowała radość, z jaką dzieci przeistaczają się w bohaterów bajek, jak ogromnie na serio odgrywają swoje aktorskie role, jak swobodnie i chętnie porzucają, choć na chwilę, własną osobowość i wcielają się w kogoś zupełnie innego – fajniejszego, szczęśliwszego, szanowanego. W bohatera, który dokonał czegoś niezwykłego i jest podziwiany przez rodzinę oraz społeczność sąsiedzką. Te obserwacje zdecydowały o powstaniu projektu fotograficznego Nowych Legend Miejskich, który nie jest dokumentacją warsztatów, a autonomiczną prezentacją.

Na wyjątkową estetykę zdjęć Uli Tarasiewicz złożyły się trzy czynniki. Pierwszym, choć może najmniej ważnym, jest technika – zdjęcia realizowane średnioformatowym Hasselbladem mają szczególną magię, i w swoim obrazowaniu nobilitują modela. Tak, w warstwie emocjonalnej, odbiera widz efekt pracy bezdusznego narzędzia. Dawno już wiadomo, że prawda fotografii nie istnieje. Nie istnieje obiektywizm. Ula, realizując cykl, nie chciała być obiektywna. To drugi czynnik: jej autorski sposób widzenia. Mamy tu do czynienia z kostiumem i stylizacją, zrealizowaną na potrzeby filmu. To jednak, co zaproponowała Ula swoim modelom, to więcej niż możliwość kolejnej odsłony aktorskiego zadania, tym razem przed aparatem. Stworzona przez Ulę „scena“ jest większa, jest sceną życia. Jej mali bohaterowie to poważne, ale zadowolone z siebie osoby. Szczególną wartością zdjęć cyklu o Papudze i strażakach, jest fakt, że dzieci są tutaj dojrzałe i mądre. Nie grają i nie udają dorosłych, nie utraciły radości dzieciństwa. Są szczęśliwe i spełnione. Uzbrojone na dalsze boje, w nieprostej sytuacji praskich kamienicznych podwórek. I wreszcie trzecia rzecz – sami bohaterowie zdjęć. W takich dzielnicach jak Praga dojrzewa się szybciej, bardzo wcześnie zaczyna się rozwiązywać dorosłe problemy i podejmować decyzje, dotyczące własnej osoby, a często także bliskich. Nie ufa się byle komu. Nawet jeśli obcy, z poza środowiska, jest miły i daje przysłowiowego cukierka, to i tak zawsze pozostaje obcym. Na zdjęciach Uli Tarasiewicz dzieci nie czują się obco, pozbyły się dystansu. Są u siebie, i są z tego dumne. Nikt im nic nie narzuci. Wszystko wypracowały same. W kostiumach, w których odgrywają fikcję, są prawdziwe. W takim ujęciu możemy mówić, że jest jednak jakaś prawda fotografii. Uli udało się ją osiągnąć, ponieważ pozwoliła dzieciom zaprezentować się, tak jak tego chciały. Dała im „scenę“ i nie kryła sympatii.

Tekst: Agnieszka Gniotek , galeria Xanadu

Partnerzy wystawy: Rzeszów Stolica Innowacji, Podkarpackie Przestrzeń Otwarta, Kultura w Rzeszowie

Patroni medialni: Polskie Radio Rzeszów, Portal informacyjny nowiny24.pl, PoludniowaPolska.pl, Imprezy.Rzeszów.pl

http://dwaplany.com/galleries/urszula-tarasiewicz-nowe-legendy-miejskie-new-urban-legends/

Galeria Dwa Plany: Galeria Nowy Świat Rzeszów

<< Powrót